Niezależnie czy trafiamy na rannego psa, czy sarnę, o takie zwierzę należy się zatroszczyć. Coraz więcej organizacji prowadzi szeroko pojęte akcje informujące, jak należy zachować się, gdy widzimy ranne, błąkające się zwierzę.

Gdy istnieje zagrożenie życia lub zdrowia zwierząt, sprawę można zgłosić na policję (tel. 997), straż pożarną (tel. 998), do straży zwierząt (22 353-50-60), do Animal Patrol (tel. 986), czy też do działającego na danym terenie schroniska dla zwierząt. Często w urzędach miejskich są odpowiednie referaty, które pomogą skontaktować się z odpowiednimi organizacjami. W pierwszej kolejności, widząc ranne zwierzę, należy skorzystać z powyższych numerów.

Jeśli trafiamy na zwierzę i chcemy mu pomóc, należy zadbać o swoje bezpieczeństwo. Zwierzęta w stresie, odczuwając ból lub zagrożenie, mogą w różny sposób zareagować. Jeśli czujemy się bezpiecznie, można podjąć pewne kroki.

W dużej mierze wszystko zależy od tego, na jakie zwierzę trafiamy. Zabezpieczenie zgubionego psa czy kota na swojej posesji ułatwi pracę służbom. Czasem wystarczy go tylko na moment przetrzymać w garażu czy piwnicy, by móc zwierzę przekazać organizacjom. W przypadku kotów i psów, mają one tatuaże lub chipy, pomagające w identyfikacji i znalezieniu właściciela. Dlatego też warto w ten sposób oznaczać pupili. Warto też na obroży umieścić adresówkę z danymi.

Często, jeśli chodzi zaginięcia psów czy kotów, warto jest jest wykorzystać siłę social mediów. Niejeden zaginiony pies czy kot trafił do właścicieli poprzez post na grupie, na profilu „na fejsie”, na stronach typu „Spotted”.

Jeśli trafiamy na młode, np. jeże, ptaki czy wiewiórki, a nie są one ranne, to leśnicy wręcz zalecają, by zostawić je na miejscu. Warto rozejrzeć się, czy nie ma gdzieś w pobliżu gniazda.

Jeśli trafiamy na zwierzę zakrwawione, ranne, mające problem z poruszaniem się, wyziębnięte, z uszkodzonymi kończynami czy skrzydłami, należy je przetransportować do ośrodków leczniczych lub do najbliższego weterynarza. Warto poświęcić chwilę i poszukać organizację, która specjalizuje się w pomaganiu danym zwierzakom. Doskonałym źródłem wiedzy na temat tego typu organizacji, jest Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Można tam znaleźć adresy i numery kontaktowe do organizacji zajmujących się pomocą w przypadku takich zwierząt jak sowy, bieliki, nietoperze, jeże, wiewiórki, ale też żubry, sarny, foki, czy różnego rodzaju płazy i gady.

Widząc potrącone, żywe lub martwe zwierzę, niezależnie czy to droga, czy np. przejazd kolejowy, należy zadzwonić pod numery alarmowe, informując o miejscu, w którym się znajduje.

Warto też podkreślić, że ranne zwierzę niekoniecznie musi być zwierzęciem dzikim, bez pańskim. W przypadku sytuacji, kiedy wiemy, że dzieje się krzywda, niezależnie, czy w sklepie zoologicznym, w gospodarstwie, czy w domu prywatnym, należy reagować. Porzucenie zwierzęcia, bicie go, głodzenie, odurzanie, nadmierne rozmnażanie suk, także zamknięcie zwierzęcia w samochodzie, zwłaszcza w upały, to oznaki złego traktowania, które doprowadza do cierpienia.