Zaburzenie ułożenia zębów, to nie tylko „ludzki” problem. Często występuje u psów, kotów, a nawet gryzoni. W przypadku zwierząt problem ten nie tylko jest powodem dyskomfortu, ale często bólu. W niektórych przypadkach może być przyczyną innych chorób jamy ustnej. Niezależnie od stopnia zaawansowania, warto przejść przez diagnozę weterynaryjną i dokładnie sprawdzić, jak bardzo nasz pupil może cierpieć. Nie oznacza też to, że czeka nas zakładanie aparatu na zęby.

Na ogół przyczyną wady zgryzu jest nieprawidłowa długość lub szerokość szczęki i żuchwy, złe położenie zęba lub kombinacja wymienionych problemów. Często mają na to wpływ geny i warunki środowiskowe. W przypadku psów ras mniejszych wady zębów wynikają z nieprawidłowego wyrzynania się zębów stałych po „mleczakach”.

Czy można zapobiec wadom zgryzu? Najważniejsze jest szybkie rozpoznanie problemu. Wówczas można zapobiec pojawieniu się bólu i pogłębieniu wady. W przypadku uzębienia mlecznego, wady zgryzu należy korygować bezzwłocznie, w wieku 6-8 tygodni. W przypadku uzębienia stałego, jeśli nie ma dyskomfortu, bólu lub rozwijającej się choroby – na ogół nie trzeba podejmować znaczących kroków, jednak podczas badania weterynaryjnego warto sprawdzać, czy nie dzieje się coś niepokojącego. Jeśli zaś pojawia się poważniejszy problem, np. ciągły ból, problemy z gryzieniem posiłków, stan zapalny, wówczas należy podjąć odpowiednie kroki.

Leczenie ortodontyczne może polegać na skracaniu koron zębowych lub na ekstrakcji. Często też lekarze weterynarii zajmujący się ortodoncją proponują skorygowanie wad uzębienia poprzez systematyczne bawienie się psa gumową zabawką, która jest odpowiednio wyprofilowana.

Badanie zgryzu jest jednym z elementów badania zwierzęcia. Im wcześniej zostaną podjęte kroki, by zgryz poprawić, tym lepiej. Często niezbędnym elementem diagnozy jest wykonanie zdjęcia radiologicznego, by prawidłowo ocenić zaawansowanie wady, możliwe sposoby leczenia i wszelkie trudności, które mogą wpłynąć na powodzenie.

Prawidłowy zgryz w przypadku psów, to zgryz nożycowy. Siekacze żuchwy znajdują się za siekaczami szczęki. Zgryz ten powstał w drodze ewolucji, przy stopniowym udomowianiu psów. Zgryz kleszczowy występuje często u psów z ras pasterskich. To tak zwany zgryz pierwotny. Siekacze szczęki i żuchwy nachodzą na siebie. Przodozgryz, czyli wysunięcie siekaczy do przodu, to cecha typowa dla psów z brachycefaliczną budową czaszki, czyli u bokserów, buldogów czy pekińczyków. W przypadku innych raz uważany jest za wadliwy. Z kolei tyłozgryz jest wadą bezwzględną. Skrócona żuchwa i cofnięcie siekaczy wymaga korekty. Zgryz naprzemienny także uważany jest za bezwzględną wadę: siekacze żuchwy wychodzą przed lub lezą za siekaczami szczęki.

Bardzo często krzywy zgryz jest tematem dyskusji na temat etyki. Psy wystawowe mogą zostać zdyskwalifikowane z zawodów, jeśli wada jest zbyt duża. Natomiast zawsze czynnikiem nadrzędnym jest zdrowie. Problemy z gryzieniem mogą przełożyć się na pogorszenie całego stanu zdrowia psa. Dlatego podczas wizyt w gabinecie weterynaryjnym warto sprawdzić prawidłowy stan pyska, zębów, dziąseł. Nie tylko dla estetyki, ale przede wszystkim: dla długiego, komfortowego życia, bez bólu.