Świat zwierząt na wiosnę
Przebiśniegi, krokusy i sasanki nieśmiało przebijają się przez grunt. Słońce coraz wyżej, temperatura też rośnie i coraz częściej wskazuje plusowe wyniki. Idzie wiosna. Po zimie, nawet tej najlżejszej, wszyscy czekamy na pierwsze słoneczne dni. Na to, by zmienić kurtkę zimową, na wiosenną. Na pierwsze oznaki nowej pory roku…
Przyroda we wspaniały i fascynujący sposób, który warto obserwować. Bo to właśnie na podstawie tych znaków, a nie pogodynki z telewizji, można wysnuć wniosek, że idzie wiosna.
Zwierzęta wykorzystuję tę porę po to, by wracać z ciepłych sfer klimatycznych lub opuszczają zimowe kryjówki. Ich następny krok to łączenie się w pary, budowanie gniazd.
Płazy, np. żaby, zaczynają składać skrzek. Ptaki zaczynają wić gniazda i składać jaja. Skowronek buduje swoje mieszkanko wśród traw i liści, a szpak tworzy dziuple obok innych ptaków. Coraz częściej na łąkach widać bociana białego. Jeśli chcecie go wypatrzeć, to szukajcie go na terenach obfitujących w bagna, a także na pastwiskach. Z kolei bocian czarny występuje w miejscach ustronnych. Unika sąsiedztwa człowieka, częściej można go wypatrzeć w starych lasach.
Ten piękny śpiew ptaków, który tak bardzo kojarzy nam się z początkiem wiosny, to nic innego, jak godowe nawoływanie się. Bo kiedy nas dopada wiosenne przesilenie, większość gatunków zwierząt intensywnie pracuje nad… rozrodem. Wiosna jest bowiem okresem, w którym łatwo o pożywienie.
Swoje nory opuszczają borsuki, jenoty, które – co ciekawe – często zimują razem. Ich „rezydencje” to długie korytarze wyryte w ziemi, które są ciepłe i bezpieczne. Oba te gatunki przesypiają zimę, także na wiosnę budzą się głodne i aktywne. Wraz z początkiem wiosennych dni, zwierzęta te rozpoczynają swoją pracę. Tak jak i my – czyszczą swoje domostwa, pozbywając się np. piasku, pasożytów.
Ciekawe zmiany zachodzą także w świecie… żubrów. Ich gęste, zimowe futro musi zostać zrzucone. Te bystre zwierzęta do tego celu używają drzew. Czochrają się o nie, ocierają, by pozbyć się gęstwiny. Gdy tylko liście zaczynają się zielenić, żubry chętnie je zjadają, by odbudować kondycję po zimie.
Dla wielu gatunków, szczególnie tych, które nie hibernują, zima jest trudnym okresem. Przed zimą muszą nabrać trochę ciała, a dokładnie mówiąc tłuszczu pod skórą, by przeżyć. Dlatego też mamy wrażenie, że po zimie wiele zwierząt jest dużo mniejszych. Dostęp do pożywienia zimą jest utrudniony, dlatego większość z nich zjada suche resztki, korę i pędy drzew. Zatem gdy wraz z wiosną pojawiają się pierwsze zazielenia, trawy – to znak, że trzeba nadrobić! Szczególnie mocno reagują zwierzęta kopytne: sarny, jelenie, łosie. To one jedzą coraz więcej i więcej, by nadrobić zimową dietę.
A borsuki zaraz na początku wiosny, jeszcze w marcu, dorabiają się pierwszych młodych. Co prawda początkowo maluchy rosną w norze, żywiąc się mlekiem matki, ale już na początku maja zaczynają interesować się światem.
Dziki także nie prowadzą zbyt długiego flirtu. Warchlaki często pojawiają się już w styczniu! A jeże, gdy tylko temperatura przekroczy 15 stopni, wybudzają się, są głodne, więc za jedzeniem potrafią przemierzyć wiele kilometrów. W pary łączą się wraz z nadejściem marca. Także rysie startują z amorami już w marcu. Po dwóch miesiącach pojawiają sie młode, które wychowywane są tylko przez samicę.
Przepiękny wiosenny „obrzęd” to także gody jeleni. Początek zalotów to okolice września (wtedy słychać donośne nawoływanie, którego celem jest wabienie łani), ale maluchy pojawiają się na świecie w maju.
Wiosna to czas budzenia się, miłości, wicia gniazd. Zwierzęta wracają, sprzątają, regenerują się po zimie, ale przede wszystkim czekają na potomstwo. Świat flory i fauny w tym okresie jest fascynujący i przepiękny. Warto pamiętać o tym, by dać wówczas zwierzętom spokój i nie zaburzać ich naturalnych potrzeb.