Obserwacja przyrody, to wspaniała i fascynująca rzecz dla każdego. Nie trzeba być wykształconym w kierunkach zoologicznych fachowcem, by umieć bez trudu poruszać się w tajemniczym świecie ptaków, ssaków, gadów czy innych gatunków zwierząt. Zachęcamy do wspólnego obserwowania przyrody z dziećmi, dzięki czemu można odkryć przed nimi fascynujący świat, ucząc jednocześnie empatii i szacunku do flory i fauny.

Dziś o ptasim śpiewie. Trele, które słyszymy, to nawoływanie się w okresie godowym. Nie wszystkie ptaki „śpiewają”, jedynie te z podrzędu śpiewających (Oscines).

Umiejętność ta, to umiejętność wykształcona na drodze ewolucji. Wszystko spowodowane było odruchem odżywania się rankiem, w charakterystycznych porach dla poszczególnych gatunków ptaków. Niektóre gatunki swój śpiew zaczynają bardzo wcześnie, zanim jeszcze słońce wzejdzie, a inne po wschodzie.

Najlepiej obserwować to zjawisko w okolicach maja i czerwca. Brzask następuje około godziny 4:00.

Około 3:00 (czas w stosunku do brzasku wynosi około -60 min) swój śpiew rozpoczyna drozd śpiewa. Słychać go u szczytu drzew. O 3:10 (czas w stosunku do brzasku wynosi około -50 min) w podszyciu leśnym śpiewa rudzik. Następnie o 3:15 (czas w stosunku do brzasku wynosi około -45 min), także w szczytach drzew słychać kosa zwyczajnego. Podczas lotu śpiewa świergotek drzewny i robi to od godziny 3:20 (czas w stosunku do brzasku wynosi około -40 min). Słychać go też w szczytach drzew.

Kukułka zaczyna kukać w koronach drzew o 3:30 (czas w stosunku do brzasku wynosi około -30 min), sikorka bogatka o 3:40 (czas w stosunku do brzasku wynosi około -20 min) i pierwiosnek śpiewają w niższych partiach lasu (pierwiosnek zaczyna o 3:50, czas w stosunku do brzasku wynosi około -10 min). O 4:00 zaczyna zięba. Wilga i szpak dołączają po godzinie czwartej (wilga 4:20 i +20 min czasu w stosunku do brzasku, zaś szpak 4:40 i +40 min).

25 procent ptaków, zamieszkujących tereny Polski, śpiewa także w nocy. Są to między innymi słowik szary, kukułka, świerszczak, rokitniczka czy pokląskwa. Okazuje się jednak, że to zjawisko jest niekoniecznie naturalne. Dzieje się tak za sprawą postępującej urbanizacji terenów, a wraz z tym zjawiskiem, pojawiania się źródeł światła, chociażby latarni, które wprowadzają niezłe zamieszanie w zegarach biologicznych ptaków.

Jest jednak jeden ptak, który faktycznie śpiewa nocą i wokół tego zjawiska od lat krążą legendy, w tym legenda, jak to jeden z królów Polski słuchał jego świergotania. To słowik. Słychać go w majowe noce.