Pies sam w domu
Dla nas wyjście z domu do pracy, szkoły, na zakupy czy imprezę jest czymś zupełnie normalnym. Dla psa – niekoniecznie. Wyjaśnimy Wam to w dzisiejszym felietonie, ale zacznijmy najpierw od podstaw.
Czy zauważyliście, że psy bardzo często kładą się w pomieszczeniu, w którym gromadzą się domownicy? Zastanawiacie się, jak to możliwe, że Wasz Pimpek śpi w najlepsze, gdy w domu gra muzyka, trzaskają naczynia, jest głośno i gwarno? Impreza trwa na całego, a ten śpi… Dlaczego? Z tego powodu, że wtedy czuje się bezpiecznie, jego „stado” pokazuje, że nic złego się nie dzieje i nie trzeba czuwać – robi to ktoś inny. Można spokojnie zwinąć się w kłębek i spać.
Kolejną rzeczą jest to, że psy od najwcześniejszych momentów otaczane są opieką przez matki, a potem przez właścicieli. Grupa daje im poczucie bezpieczeństwa.
Mamy jednak swoje obowiązki i nie możemy całego dnia spędzać z psem. Zwierzę musi więc przede wszystkim zrozumieć, że to zupełnie naturalne i normalne, że zostaje sam w domu. Może wtedy spać, bawić się zabawką lub gryzakiem, ale przede wszystkim musi być odprężony.
Oto kilka wskazówek, jak uczyć psa „samodzielnego” bycia w domu.
- Pies powinien mieć swoje legowisko. Dobrze jest obserwować, gdzie pies najczęściej leży, bo to miejsce jest dla niego najlepsze (chłodne/ciepłe – zależnie od upodobań, ciche, wygodne, komfortowe).
- By uniknąć nadmiernego szczekania, warto jest przysłonić okna, by nie pobudzać psa czynnikami zewnętrznymi (np. dzieci, inne psy, koty, ptaki). Poza ciepłymi miesiącami zachęcamy także, by zamknąć okna.
- Cicho grające radio to dobry pomysł dla psów, które lubią „kontrolowany” hałas. Warto go spróbować.
- Jeśli zostawiasz psa na noc, niewielkie źródło światła też może być dobrym pomysłem.
- Psy, które mają swoją rutynę dnia, nie cierpią na duży stres w momencie rozłąki z właścicielem. Trzymanie się harmonogramu dnia: o konkretnej porze spacery, zabawa, podawanie posiłków, a także rozłąka, uczą psa cierpliwości.
- Pamiętaj, by nie żegnać się zbyt emocjonalnie z psem. Mów do niego spokojnym głosem, wydawaj tę samą komendę. Pies, słysząc ją, zrozumie, że… wrócisz.
- Dobrym pomysłem jest podsunięcie mu gryzaka lub zabawki, by się nie nudził podczas nieobecności właściciela.
- Sprawdzonym sposobem jest także… „zmęczenie” psa na spacerze przed opuszczeniem domu.
- Niszczenie rzeczy lub wycie podczas naszej nieobecności może być także manifestem psa – czuje się zbyt pewnie w domu, nie zna hierarchii. Od tego na ogół zaczyna się korektę zachowań zwierzaka, gdy do pomocy zostanie wezwany behawiorysta.
Uczenie psa dobrych zachowań to proces długotrwały, który wymaga samozaparcia. Zwierzęta lubią rutynę, jasne komunikaty. Dodatkowo – co podkreśli każdy treser i behawiorysta – pies musi wiedzieć o tym, że w domu panują konkretne zasady i to nie on je ustala.
Drodzy psiarze, nad psimi zachowaniami, zwłaszcza tymi negatywnymi, można pracować, ale wymaga to systematyczności.