Nie zostawiaj psa w samochodzie!
Lato to czas beztroski. Wakacje, urlopy, piękna, słoneczna pogoda, wysokie temperatury. Ale lato to także czas, kiedy to szczególnie apelujemy do właścicieli zwierząt, a szczególnie psów, by pod żadnym pozorem nie zostawiali swoich milusińskich w samochodach, bowiem skazują je na utratę zdrowia, a nawet życia.
Każdego roku w rozgrzanych samochodach umiera wiele zwierząt. Szczelnie zamknięte auto w słonecznym dniu staje się śmiercionośną pułapką dla czworonoga, bowiem temperatura w samochodzie może dojść do nawet 60 stopni Celsjusza!
Apelujemy o rozwagę! Apelujemy także do osób, które widzą taką sytuację, by podjęły kroki, które mogą uratować zwierzę. Prawo stoi po stronie zwierzęcia!
Tego typu sytuacji w skali roku jest około 40 tysięcy. Oznacza to, że ok. 40 tysięcy zwierząt znalazło się w sytuacji, która zagraża ich życiu i zdrowiu. To także 40 tysięcy bezmyślnych właścicieli, którzy „Tylko na chwilę” wyskoczyli do sklepu, na pocztę, do lekarza.
Żeby zrozumieć, co dzieje się z psem, który zamknięty jest w samochodzie, w upalny dzień, warto obejrzeć filmiki, który są elementami kampanii uświadamiających, jak ogromne jest to ryzyko:
Zamknięty samochód staje się dla zwierzęcia pułapką, z której w żaden sposób nie może uciec. Psiaki gruczoły potowe mają jedynie na poduszkach łap, ale to nie wystarczy, by odpowiednio schłodzić cały organizm. Dlatego pies zaczyna ziajeć. Co grozi Twojemu psu? Odwodnienie, przegrzanie, udar słoneczny, a nawet uduszenie. Wystarczy kilkanaście minut, by doszło do nieodwracalnej tragedii. Uchylenie okna, tworząc niewielką szparę, niewiele pomoże – nie sprawi to, że w samochodzie nagle zrobi się cyrkulacja świeżego powietrza. Czy miska z wodą załagodzi sytuację? Także nie! To nadal w żaden sposób nie doprowadzi do zwierzęcia powietrza, niezbędnego do oddychania. Miska z wodą może zapobiec jedynie odwodnieniu – o ile pies będzie chciał napić się wody, której temperatura także wzrasta.
Co robić, gdy zauważymy taką sytuację? Zacznijmy od tego, że pozostawienie psa w samochodzie w upalny dzień to przestępstwo, za które grozi grzywna, nawet do 500 zł.
Gdy widzimy psa w samochodzie, dajmy sobie te parę minut, zanim rozpoczniemy procedurę – może faktycznie ktoś wyskoczył tylko na moment – natomiast i tak warto zwrócić uwagę osobie, że to ogromne zagrożenie. Jeśli nikt się nie pojawia, wówczas dzwonimy na policję lub straż miejską. Obie te instytucje nie mają prawa odmówić nam przyjazdu (wysłania patrolu). Ty w tym czasie możesz przygotować istotne dokumenty, które przydadzą się w dalszych procedurach: zrób kilka zdjęć samochodu i psa, zrób (zanotuj) numery tablic rejestracyjnych. Policjanci lub strażnicy powinni w jak najszybszy sposób sprowadzić do samochodu jego właściciela i uwolnić psa.
Jeśli jednak sytuacja jest już na tyle tragiczna – pies ma drgawki, płytki oddech, biegunkę lub wymioty, nie reaguje na żadne bodźce – funkcjonariusze (ale także i my) mają prawo do awaryjnego otworzenia samochodu, poprzez np. wybicie szyby.
Psa „uratowanego” z takiej pułapki, należy przetransportować w zacienione miejsce. Warto podać także chłodną wodę. Najlepiej jednak dostarczyć go do gabinetu weterynaryjnego.
Podsumowując:
- Widząc psa w zamkniętym samochodzie, poczekaj na właściciela. Zwróć mu uwagę.
- Gdy właściciel nie przychodzi, zadzwoń na policję.
- Gdy pies nie daje znaków życia – wybij szybę.
- Przetransportuj psa do zacienionego miejsca.
Reaguj zawsze. I najważniejsze – NIGDY NIE ZOSTAWIAJ PSA W SAMOCHODZIE!