Kocimiętka i inne kocie smaczki
Zwykle kwitnie na fioletowo, temu też często mylona jest z lawendą. Dla nas to jedna z roślin ozdobnych, a dla kotów to istny narkotyk. Można hodować ją w domu i w ogrodzie. Na rynku istnieje kilka odmian, ma dość charakterystyczny zapach. Ale co sprawia, że koty na jej punkcie tak szaleją?
No właśnie wszystko przez ten zapach! Oszałamiający dla kota, stymulujący jego układ nerwowy. Aż 70 procent kotów jest podatnych na jej działanie. Wyczuwając jej zapach zaczynają tarzać się, ocierać, miauczeć, skakać. Często kocimiętkę wykorzystuje się przy produkcji kocich zabawek.
Młode koty są mniej zainteresowane zapachem, za to koty w okresie rozrodczym… szaleństwo!
Uwaga: sadząc i stosując kocimiętkę możemy spodziewać się nieproszonych gości z okolicy. Swobodnie chodzące koty lub te zabłąkane szybko mogą „korzystać” z naszych ogrodowych krzaczków. Wszak to koci zapach szczęścia!
Zapach działa stymulująco. Zjedzenie rośliny – rozluźniająco. Efekt trwa ok. 10 minut.
Warto też zaznaczyć, że kocimiętka jest też pewnym rodzajem kociego „afrodyzjaka”. Poza tym stosuje się ją często w doraźnym leczeniu układu pokarmowego, nerwowego oraz oddechowego. Ma działanie także uspokajające.
Nie każdy kot lubi i reaguje na ten zapach. Przy nadmiernym spożyciu mogą pojawić się problemy żołądkowe, ale nie ma solidnych przeciwskazań, by nie podawać kocimiętki. Warto obserwować kota podczas „zapoznawania” go z kocimiętką. Warto także używać jej podczas szkoleń, np. korzystania z drapaka, kuwety, przekonania do danego miejsca czy pomieszczenia.
Wśród innych przysmaków, które warto podawać kotom, na szczególną uwagę zasługują te odkłaczające zwierzę. Podczas codziennego wylizywania, koty połykają mnóstwo sierści, która zalegając w ich układzie pokarmowym, może powodować tragiczne w skutkach zaleganie kuli sierściowych. Produkty odkłaczające pozwalają w naturalny sposób pozbywać się sierści z układu pokarmowego. Produkty tego typu mają różne formy: twarde i miękkie chrupki, gryzaki, pasty.
Warto też zwrócić uwagę na „smaczki” pozwalające czyścić zęby. Higiena zębów w przypadku zwierząt, jest równie ważna, jak w przypadku ludzi. Ale my zęby możemy umyć samodzielnie. Gorzej ze zwierzętami. Dlatego warto podawać im przysmaki. Zawierają one różnego rodzaju substancje, które poprawiają kondycję zębów, dziąseł, ale także dbają o oddech. Przysmaki mogą służyć także do zdzierania osadów nazębnych, redukowaniu powstawania kamienia nazębnego.
Wybierając przysmaki dla naszych kotów, skupmy się na tych, które mają naturalne pochodzenie, niewielką zawartość kalorii oraz odpowiednie dodatki w postaci ekstraktów, mikro- i makroelementów, bez sztucznych barwników, bez cukru i konserwantów.
Bardzo ważne: przysmaki i smaczki to jedynie element diety. Najważniejsze jest to, by kot otrzymywał dobre pożywienie, według swoich potrzeb. Żadnego zwierzęcia nie należy przekarmiać smakołykami, bowiem źle to wpłynie na jego zdrowie i rozwój. To jedynie dodatki, które świetnie wpasowują się w tresurę, budowanie relacji, ale nadal – to tylko dodatek.