Obroża czy szelki?
W 1992 roku pewien badacz psów postanowił przebadać 400 zwierząt. Wyniki jego badań były zaskakujące: 78 proc. psów miało urazy szyi i kręgosłupa. Dotyczyło to szczególnie zwierząt aktywnych i nadaktywnych. A powodem było szarpanie za obrożę lub ciągnięcie za smycz. Zatem w dyskursie: smycz i obroża czy szelki, warto zastanowić się nad tym drugim rozwiązaniem. W poniższym tekście wyjaśnimy dlaczego.
Zacznijmy jednak od obroży. To prawdziwy psi niezbędnik, pomagający utrzymać zwierzę, zamontować adresówkę z danymi do właściciela w razie zaginięcia czworonoga. Szerokość obroży musi być dopasowana do wielkości psa (im większe, tym może być szersza) i absolutnie nie powinny być to obroże zaciskowe i metalowe. Apelujemy, by rezygnować z łańcuszków, dławików i kolczatek, bo to akcesoria szkoleniowe, które na codzień mogą wywoływać ból, strach i obawę przed karą. Obroże parciane, skórzane o stałym obwodzie to najlepszy wybór. Warto wybierać takie, które nie wytrą sierści na psiej szyi.
Jeśli zaś chodzi o smycze, to prostota jest najlepsza: smycz taśmowa z mocnym karabińczykiem jest najlepszym wyborem. Aktualnie na rynku hitem są smycze, których długość można regulować zależnie od preferencji i sytuacji: krótsza smycz, gdy np. pies ma iść blisko nogi, gdy trzeba przejść przez ulicę, ale w parku można śmiało wydłużyć, nawet do 2 metrów. Dostępne są również smycze specjalistyczne, np. do biegania, trekkingu, smycze pępkowe, z dodatkowym amortyzatorem niwelującym szarpnięcia. Popularne są także smycze automatyczne, ale one sprawdzą się tylko w przypadku psów, które nie ciągną. Popularnym rozwiązaniem są także długie smycze z linki. Są one wytrzymałe i świetnie sprawdzą się, gdy dopiero pies uczy się komend powrotu, a my nie chcemy ryzykować, że nam ucieknie.
Jeśli zaś chodzi o szelki, to kluczem do sukcesu jest odpowiednie dopasowanie do psa. Szelki są świetnym wyborem dla psów małych i miniaturowych (zwiększone ryzyko urazu kręgosłupa) oraz dla psów z ras brachycefalicznych, czyli buldogów i mopsów. Płaskie noski powinny chodzić w szelkach, by nie utrudniać im procesu oddychania. Rodzajów szelek jest ogrom. Szelki z zapięciem z przodu sprawdzą się przy nauce chodzenia na smyczy, ale nie powinny ich nosić psy, które mają problemy ze stawami. Szelki typu guard są wygodne i komfortowe, idealne także dla szczeniaków, z kolei te typu sled to świetny wybór dla psów biegających, czy zaprzęgowych, które wymagają ciągnięcia. Szeli typu step-in są łatwe w zakładaniu, jednak powinny być używane tylko w przypadku psów, które nie ciągną. Szelki norweskie wybierane są dla psów dużych i silnych, często wyposażone są w dodatkowy pas na grzbiecie, pomagający utrzymać psa. Szelki bezuciskowe dopasowują się do ciała psa. Są one lżejsze i bardziej miękkie, nie krępują ruchów i zapewniają komfort noszenia. Wybierając szelki dla szczeniaka warto wziąć pod uwagę to, by byly one rozszerzane, wszak pupil rośnie!
Smycze ciągle mają wielu fanów, jednak to szelki są bezpieczniejsze dla zwierzęcia. Nie tylko nie obciążają kręgosłupa i tchawicy, ale także – dobrze założone – minimalizują ryzyko wyplątania się podczas spaceru.
Niezależnie, czy wybieramy szelki czy smycz i obrożę, warto wyposażyć je w adresówki i odblaski. Hitem są niewielkiej wielkości lampki LED, które sprawiają, że pies jest widoczny z daleka. Z kolei adresówka z danymi skraca czas powrotu do domu po ucieczce, bowiem osoba, która złapie uciekiniera, może skontaktować się i pomóc w powrocie do właścicieli.