Węch i słuch to najważniejsze zmysły u naszych pupili. Dlatego my – właściciele, szczególnie mocno powinniśmy zadbać o to, by były w jak najlepszej kondycji. To właśnie dzięki nim zwierzę poznaje świat. To one – bardzo często – zapewniają mu bezpieczeństwo i zdrowie. Dziś szczególną uwagę poświęcimy uszom.

Budowa ucha psa i kota jest podobna. Uszy psie od kocich różnią się głównie wyglądem małżowiny. Jamniki mają wiotkie i zwisające, podobnie jak kot szkocki, zwisłouchy. Uszy mogą być także sztywne i sterczące, jak u owczarka niemieckiego, czy kota europejskiego.

W kocim i psim uchu znajduje się przewód słuchowy, który prowadzi do błony bębenkowej. Błona umieszczona jest dość głęboko, stąd uszkodzenia jej podczas czyszczenia jest niewielkie, ale i tak należy robić to ostrożnie.

Jeśli chodzi o choroby uszu, to najczęściej pojawia się po prostu zapalenie ucha zewnętrznego, które dotyka głównie „uszu zwisających” u psów. Dlaczego? Bowiem wentylacja ucha jest ograniczona, a wilgotne i ciepłe środowisko jest idealne do rozwoju bakterii. Problemy z uszami mogą być także spowodowane środowiskiem i aktywnością zwierzaka. Jeśli mieszka blisko jezior, czy innych akwenów, w którym kąpie się, jeśli ma tendencję do taplania się w błocie, to wzrasta ryzyko występowania tego schorzenia. Również częściej zapalenia „łapią” alergicy.

W przypadku kotów, najczęściej pojawia się świerzbowiec uszny. Nieleczony może doprowadzić do trwałej utraty słuchu.

W obu przypadkach równie ważne, co profilaktyka, jest szybkie działanie i wykrycie schorzenia.

Zatem: jak dbać?

  • Obserwuj zachowanie zwierzęcia. Jeśli drapie lub trzepie uszami, przekrzywia głowę na jedną stronę, w uchu/uszach zalega ciemna wydzielina, o nieprzyjemnym zapachu – warto skonsultować się z lekarzem weterynarii.
  • Usuwaj nadmiar włosów/sierści z uszu. Najlepiej i najbezpieczniej powierzyć to zadanie groomerowi.
  • Regularnie czyść uszy przy pomocy płynów/żeli do tego przeznaczonych. Uwaga: nadmierna pielęgnacja może doprowadzić do nadprodukcji wydzieliny oraz mikrouszkodzeń.
  • Po każdej kąpieli, czy to w domu, czy na spacerze, wysusz uszy przy pomocy gazika. Nigdy nie stosuj do tego celu waty.
  • Podczas wizyt kontrolnych w lecznicach, proś lekarza weterynarii o kontrolę uszu.

Czyszczenie uszu zwierzaków to prosta sprawa. Nie ma się czego obawiać, bo przecież ta czynność ma być dla ich dobra. Zaaplikuj do ucha preparat, a następnie wmasuj go w małżowinę uszną (przez ok. 20-30 sekund). Następnie pozwól pupilowi, by wytrzepał płyn z ucha, a to, co zostało, usuń gazikiem, nałożonym na palec. Pamiętaj, by nie wsuwać palca zbyt głęboko. I tyle. Warto robić to regularnie i od najmłodszych chwil pupila – wtedy będzie przyzwyczajony do tego zabiegu pielęgnacyjnego i nie będzie on stresujący.

Jeśli chodzi o preparaty, to na rynku jest ich sporo. Warto wybrać takie, które rozpuszczają woskowinę uszną. Dobrze, gdy w składzie jest glikol, glicerol, olejki odkażające. Z jednej strony czyszczą one uszy, a z drugiej tworzą barierę ochronną przeciwko wilgoci. Płyny z antybiotykami do codziennej pielęgnacji nie są wskazane – bakterie w kanale uodporniają się na nie. Odradzamy także używanie do czyszczenia oliwy z oliwek, wody utlenionej, octu czy alkoholu – zmieniają one pH ucha, mogą doprowadzać do podrażnień.

Zabieg czyszczenia uszu warto powtarzać raz w miesiącu.