Pies i kot gdy tylko mogą, spędzają każdą chwilę w ruchu. Niestety, dość często może się to wiązać się z napotkaniem innego zwierzaka, który może być zarażony wirusem wścieklizny. Ta odzwierzęca choroba już nie tak często dotyka naszych pupili, jednak mimo to warto dmuchać na zimne. Trzeba koniecznie pamiętać, że bez odpowiedniej pomocy zwierzęta zarażone tą chorobą niestety umrą. Dotyczy to zwierząt domowych i dzikich.

Najważniejszym i jedynym ratunkiem przeciwko wściekliźnie są regularne szczepienia. W naszym kraju szczepieniom obowiązkowym na wirusa wywołującego chorobę podlegają jedynie psy. Koty można szczepić dobrowolnie. Warto jednak również rozważyć ich stałe szczepienie.

W przypadku psów szczepionkę przeciw wściekliźnie podaje się już szczeniakom po trzecim miesiącu życia. Ustawa o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt stanowi też, że nie powinno się ich wykonywać „rzadziej niż co 12 miesięcy od dnia ostatniego szczepienia”.

Jeśli chodzi o koty, ich szczepienia powinno się dokonywać co dwa, trzy lata. Zarówno koty, jak i psy bez posiadania przez właściciela zaświadczenia o zaszczepieniu, nie będą mogły opuścić kraju. Fakt szczepień warto mieć więc na uwadze zwłaszcza wtedy, kiedy z wyprzedzeniem planuje się dłuższą podróż, w którą zabiera się też naszych milusińskich.

Skoro wiadomo już jak najlepiej zabezpieczyć psa i kota przed wścieklizną, warto poświęcić kilka zdań objawom, towarzyszącym zakażeniu wirusem.

Okres inkubacji wirusa wywołującego wściekliznę u psa i kota według SANEPIDU wynosi trzy miesiące. Po tym okresie najprawdopodobniej wystąpią symptomy, dzięki którym można się domyślić, że nasz pupil walczy z chorobą wywołaną wirusem.

Dotknięte nim zwierze zwykle jest agresywne, nawet w stosunku do właściciela. Nie wolno bagatelizować też jego ogólnego poczucia niepokoju. Zwykle chorobie towarzyszy także ślinotok. Może pojawić się również tendencja do połykania niejadalnych przedmiotów. Poza tym jest nim także opadanie języka. Koty mogą ponadto unikać kontaktu z ludźmi oraz będą niemal nieustannie miauczeć.

Istotne jest również to, że wścieklizna może być tak samo groźna dla człowieka. Dlatego po kontakcie z zarażonym zwierzakiem, trzeba się jak najszybciej zaszczepić. W tym wypadku to również jedyny znany sposób na pokonanie choroby.

Wydaje się oczywiste, że chroniąc przed zarażeniem zwierzaki, chronimy przed nim też nas samych. Chcąc cieszyć się długim zdrowiem zarówno zwierzaka, jak i własnym, trzeba więc pamiętać o regularnych szczepieniach przeciwko wściekliźnie.