Nie od dziś wiadomo, że choroby nowotworowe dotykają nie tylko ludzi. Mogą się z nimi zmagać także zwierzęta domowe. Dotyczy to zwłaszcza psów oraz kotów.

Dokładnie tak jak w przypadku ludzi, także i u naszych pupili, występują nowotwory o różnym nasileniu. Guzy i inne rakotwórcze problemy mogą mieć zarówno złośliwy, jak i niezłośliwy charakter. Statystyki pokazują, że corocznie na nowotwory umiera od 30 do 50 % psów, które zachorują. Przy obecnym stanie medycyny weterynaryjnej, wczesne wykrycie i poprawne leczenie daje duże szanse na pokonanie choroby przez nasze zwierzaki.

Nowotwory mogą też przybrać różną postać i dotknąć wielu narządów. Najczęstsze z nich to zwłaszcza: nowotwory różnych gruczołów, chłoniaki i rak narządów układu rozrodczego.

Co do symptomów nowotworu, nie są one tak oczywiste. Zależy to od jego rodzaju i stopnia postępu. Czasem zdarza się, że zwierzę przechodzi chorobę, bez jej widocznych oznak. Jeśli już jednak występują, są nimi zwykle:

  • trudności z przyjmowaniem pokarmów (przy nowotworach układu pokarmowego i jamy ustnej);
  • zmiany nastroju – zwłaszcza jeśli choroba dotknęła na przykład mózgu;
  • ogólne osłabienie, osowiałość pupila;
  • gorączka;
  • utrata wagi.

Gdy podczas badania lekarz weterynarii podejrzewa, że w ciele zwierzaka znajdują się guzy lub inne zmiany, zapewne wykona tomograf lub rentgen. W trudniejszych sytuacjach trzeba też pobrać wycinek guza, by ustalić stopień rozwoju choroby. Badanie pozwoli łatwo ustalić jej stadium. To z kolei znacznie przyspieszy rozpoczęcie procesu leczenia.

Sama walka z nowotworem – znów, podobnie jak u człowieka, opiera się głównie na chemioterapii. Jest ona dobierana indywidualnie dla każdego zwierzaka. Aby skutki leczenia były dobre, trzeba dbać o jego odpowiednie żywienie bogate w wartości odżywcze.

Duże znaczenie ma także wsparcie okazywane zwierzakom w czasie choroby. Z reguły psiak czy inne zwierzę, będzie chciało świętego spokoju. Wszystko z racji zmęczenia bólem i samą terapią. Gdy zachce pieszczot i zabawy, powinno się wtedy dać mu ich jak najwięcej.

Ważne jest to, by właściciel miał pozytywne nastawienie w trakcie leczenia. Wtedy zwierze poczuje nasz spokój i będzie mniej markotne. Łatwiej zniesie wszystkie trudy.

Nie trzeba się jednak załamywać. Wiadomo, że choroba pupila, to nie jest miłe doświadczenie. Jeśli cały proces leczenia pójdzie sprawnie, wszystko skończy się dobrze. Wtedy, jeśli jest taka opcja, każdą wolną chwilę warto spędzić ze zwierzakiem, zagwarantować mu spokój i bezpieczeństwo, bez dodatkowych, niepotrzebnych bodźców.