Pies bardzo często pojawia się w domu, zanim pojawi się dziecko. To taki sprawdzian: jeśli poradzimy sobie z czworonogiem, to poradzimy sobie z dzieckiem. Wiele osób wychodzi z podobnego założenia, przyzwyczajając się w ten sposób do dbania, rutyny, nieprzespanych nocy i troski.

W internecie jest ogrom filmików, które pokazują, jak wspaniałą relację potrafi zbudować czworonóg z maluchem. Jak psie nosy dotykają ciążowego brzucha pani, jak niemowlę leży obok włochatego braciszka. Trzeba mieć serce z kamienia, by nie wzruszyć się, oglądając je.

Nie zawsze jest tak cudownie i kolorowo. Pojawienie się dziecka zmienia układ w uporządkowanym psim świecie i może zmienić się także jego zachowanie. Jeśli pies mógł wszystko, teraz może mieć pewne ograniczenia — to normalne. W domu pojawia się jakieś płaczące zawiniątko, wokół którego wszystko się kręci. Może jest mniej czasu na spacery? Może nie ma tylu pieszczot i zabaw? Może pojawić się hałas, ograniczenia terytorialne, wynikające na przykład z zakazu wskakiwania do dziecięcego łóżeczka… Tak, jak my przygotowujemy się do roli rodzica i mamy na to kilka miesięcy — tak samo pies powinien oswajać się z „nowością”, która niebawem pojawi się w stadzie.

Najważniejszy jest wspólny czas. Psy kochają rutynę. Stałe pory karmienia, wyprowadzania na spacer, swoje miejsce do spania. Jeśli chcesz zakazać wchodzenia do pokoju dziecka — zacznij tę zasadę stosować dużo wcześniej. Pies wyłapie to i w momencie, gdy pokoik będzie miał nowego lokatora — pies nie będzie zwracał na to pomieszczenie uwagi.

Druga sprawa to wyprowadzanie. Każdy pies powinien mieć minimum jeden dłuższy spacer dziennie. To dobre, dla jego zdrowia. To także wspaniały moment, by umacniać relację. Krótkie spacerki, by pies mógł się wypróżnić, to jedno. Ten jeden, dłuższy spacer będzie wspaniałą nagrodą. Warto tak ustalać zadania w ciągu dnia, by znalazł się czas i na to. I sugerujemy również, by stopniowo uczyć psa spaceru obok wózka dziecięcego.

Zanim dziecko pojawi się w domu, warto „zapoznać” psa z jego zapachem. Dać mu powąchać dziecięce ubranko, a podczas tego zwracać się do niego czule, drapiąc za uchem, by zapach ten dobrze się kojarzył. Pierwszy kontakt wymaga spokoju. Absolutnie odradzamy odseparowanie zwierzęcia na czas „przeprowadzki” dziecka do domu.

I teraz coś, co może się pojawić, ale nie musi. Rywalizacja. Nie chcemy, by pojawiła się zazdrość. Pamiętajmy, że pies myśli inaczej. To frazes, fakt, ale musimy nauczyć się nowych zasad wspólnie. Nie zostawiajmy psa samego z dzieckiem! Dziecko może nieświadomie wyrządzić psu krzywdę, a pies — zareagować drastycznie. Nie oznacza to, że mają być oni od siebie odseparowani! Wręcz przeciwnie. Nagradzaj psa w towarzystwie dziecka. Spędzajcie razem czas na spacerach (stąd pomysł na przyzwyczajanie psa do towarzystwa wózka, ćwicząc np. przy pustym wózku).

Kolejna ważna sprawa. Higiena. My prędzej czy później przyzwyczaimy się do błąkającej się po kątach sierści. Gdy pojawia się w domu noworodek — powinno być czysto. Badania i analizy dowodzą, że obecność psa w domu w czasie ciąży i po porodzie, pozwala ochraniać noworodka przed uczuleniem na sierść. Ważne, by pies był regularnie odrobaczany (co 3 miesiące) i kąpany. Należy także dokładnie czyścić posłanie. No i oczywiście — myć ręce.

Kontakt dzieci ze zwierzętami jest bezcenny. W nieoceniony sposób wpływa na rozwój emocjonalny i społeczny. Dziecko uczy się szacunku i respektu. Staje się troskliwe i wrażliwe. Pies w domu obniża poziom stresu. A wspólne spacery — to idealna forma aktywności fizycznej.