Co zrobić, gdy widzimy ranne zwierzę?
To istna plaga. Większość z nas, którzy na codzień poruszają się po drogach, do pracy czy szkoły, widzi potrącone zwierzęta. Problem nie dotyczy tylko dzikiej zwierzyny, ale i psów, kotów. Pozostawienie potrąconego zwierzęcia, w naiwnej nadziei, że może ktoś inny się zatrzyma, wezwie odpowiednie służby, to nic innego, jak skazywanie go na śmierć w cierpieniu i przerażeniu.
Jeśli widzisz ranne zwierzę – reaguj!
Przede wszystkim zadbaj o swoje bezpieczeństwo. Podczas nauki pierwszej pomocy, każdy instruktor podkreśla to samo: dotyczy to wypadków z udziałem ludzi, ale i zwierząt. Zadbaj o siebie. Zatrzymaj samochód w bezpiecznym miejscu tak, by nie zagrażał innym. Włącz światła awaryjne, wystaw trójkąt, załóż odblaskową kamizelkę.
Do rannego zwierzęcia podchodź powoli, nie wykonując gwałtownych ruchów, mówiąc spokojnie – może to zadziałać w przypadku psa lub kota, który przyzwyczajony jest do ludzkiej mowy. Pamiętaj, że zwierzę cierpi, boi się. Może próbować się bronić. Ono nie rozumie, że chcesz mu pomóc. Oceń, czy zwierzę może się poruszać.
Jeśli ofiarą jest pies, uważaj, by w stresie Cię nie zaatakował. Zrób prowizoryczną smycz z kawałka materiału, ze sznurka, linki. Możesz spróbować zrobić tymczasowy „kaganiec”, który należy szybkim ruchem założyć na pysk zwierzęcia tak, by węzeł znajdował się pod jego brodą.
W przypadku rannego kota istnieje ryzyko podrapania. Zbliżając się do zwierzęcia załóż rękawice lub spróbuj delikatnie położyć na nim koc, ręcznik. Uwaga: koty szczególnie mają tendencję do wyrywania się, gdy zostają podniesione. Trzymaj zwierzę stanowczo i delikatnie zarazem.
W przypadku zwierząt, które się nie poruszają, istnieje ryzyko uszkodzonego kręgosłupa. Każdy ruch grozi pogorszeniem ich stanu. Do przeniesienia przydaje się wówczas koc i asysta drugiej osoby. Jeśli jesteś sam, to spróbuj zatrzymać inny samochód. Nie ryzykuj, nie rób tego samodzielnie.
Jeśli zwierzę się porusza, spróbuj podnieść je wsuwając jedna rękę pod zad, a drugą pod klatkę piersiową.
Sprawdź czynności życiowe zwierzęcia. Najważniejszy jest stan świadomości, czy zwierzę jest przytomne, czy nie. Zadbaj o jego oddech, czy drogi oddechowe są drożne, szyja wyprostowana, pysk lekko otwarty. Przyłóż rękę do klatki piersiowej (na wysokości lewej pachy) i wyczuj, czy bije mu serce. Sprawdź dotykiem temperaturę ciała. Być może warto będzie okryć zwierzę kocem. Oceń kolor śluzówki odchylając policzek, oglądając spojówkę oka. W przypadku krwotoku należy założyć opatrunek uciskowy, ranę zabandażować, a gdy krwawienie nie ustępuje – uciskać. Jeśli nie mamy apteczki, można użyć do tego odzieży. Nie wyciągaj wbitego szkła, patyków – spowodujesz niepotrzebny ból. W przypadku złamań należy ustabilizować kończynę, ograniczając ruch do minimum.
Powiadom służby, ale zadzwoń też do kliniki weterynaryjnej, by lekarze mogli przygotować się do leczenia.
W lecznicy warto sprawdzić, czy zwierzę nie ma chipa. W przypadku ugryzienia przez zwierzę, należy niezwłocznie powiadomić o tym lekarza.
Warto wrzucić do bagażnika ręcznik lub koc, dodatkowy bandaż, kawałek sznurka. Nigdy nie wiesz, kiedy te zwykłe rzeczy mogą Ci pomóc…