Karmy bezzbożowe
Na zdrowie zwierzaka największy wpływ mają codzienne zachowania. Ruch, dopasowany do potrzeb i możliwości, spokój, wspólny czas, ale szczególnie ważne jest jedzenie. Tak, drodzy Czytelnicy, to psia dieta w dużej mierze wpłynie na jego zdrowie, rozwój i samopoczucie.
Dziś weźmiemy warsztat coraz popularniejsze karmy bezzbożowe, o które często pytacie w naszej lecznicy.
Pokarm, którym codziennie karmimy naszego pupila, musi być dopasowany do jego wielkości, wagi, ruchu, który pies ma, ale także do specyfiki rasy, tendencji do chorowania, tego, czy zwierzę jest wysterylizowane, czy nie, czy cierpi na alergie itp. I podobnie jak w przypadku ludzi – czasami, by pies czuł się dobrze, musimy wyeliminować pewien składnik, który go uczula.
Skoro my mamy tyle produktów pozbawionych zbóż, niskowęglowodanowych i bezglutenowych, to nie powinno nas dziwić, że producenci karm również zaczęli oferować tego typu rozwiązania.
Na rynku w dość krótkim czasie pojawiło się wiele karm, które są pozbawione zbóż, a zamiast nich – mają dużo mięsa, ryb, warzyw i witamin. Wystarczy przejrzeć ofertę: królik z cukinia i morelami, wołowina z dynią, indyk z selerem, dziczyzna z jabłkiem i żurawiną.
Brzmi jak menu z dobrej restauracji!
Główną przyczyną problemów z trawieniem zbóż, jest klasyczna alergia lub nietolerancja. Objawia się ona w różny sposób: od problemów trawiennych, po problemy z wypróżnianiem, a nawet z wypadaniem sierści. Testy alergologiczne potrafią wskazać problem od razu. I wtedy trzeba zacząć działać.
Karmy bezzbożowe to produkty wysokoprzetworzone. W składzie powinno znaleźć się wszystko to, co potrzebuje nasz pupil, w dokładnym wyliczeniu proporcji tłuszczów, białka, węglowodanów oraz mikroelementów. Wtedy z Twoich barków spada problem z dodatkowym suplementowaniem psiaka.
Jeśli chodzi o tłuszcze i białko – nie ma problemu. Ale należy pamiętać, że każdy organizm, w tym psy, potrzebują węglowodanów do prawidłowego funkcjonowania i rozwoju. Źródłem węglowodanów są właśnie zboża, a w karmach bezzbożowych ich… nie ma. Zatem co za nie?
Nie wszystkie zboża są sobie równe. Nie można przesadzać np. z kukurydzą, bo zaburzy ona gospodarkę hormonalną psa. Poza tym, jest ona najmniej przyswajalna. Ryż jest lekkostrawny, nie zawiera glutenu, ma stosunkowo niski indeks glikemiczny, więc jest lekkostrawny – sprawdzi się przy problemach gastrycznych.
W karmach bezzbożowych pojawiają się także ziemniaki, zielony groszek, ciecierzyca i soczewica. Popularna jest także hydrolizowana skrobia.
Na ogół jednak króluje ziemniak. I tu uspokajamy: to mit, że ziemniaki są dla zwierząt bardzo niezdrowe. Są źródłem witamin z grupy B. mają dużo potasu, magnezu, fosforu, wapnia i żelaza. Są lekkostrawne, nie obciążają układu pokarmowego, bardzo rzadko wywołują alergie.
Jeśli zdecydujemy się na karmę, która zamiast zbóż ma w składzie rośliny strączkowe, jak włąśnie groch, ciecierzycę czy soczewicę, warto pamiętać, że rośliny te są także dobrym źródłem białka, ale – co ważne – ich obecność podnosi ilość białka w pokarmie. Uwaga: strączki są gorzej trawione.
Ciekawą alternatywą dla diety bezzbożowej, jest dieta BARF. Natomiast należy pamiętać, że to po stronie właściciela będzie leżało wyliczanie i komponowanie posiłków.