Dlaczego kot gryzie podczas głaskania?
Już nam się wydaje, że nasz mruczący pupil i my, to przyjaźń na zawsze. Kochamy, dbamy, chcemy dać wszystko, co kot może chcieć. A on, podczas głaskania, zaczyna nas przeraźliwie głaskać. I co wtedy? Wtedy trzeba zastanowić się, czy to tylko kocie marudzenie, czy może choroba lub ból, a może syndrom głaskanie-gryzienie?
Z naszego punktu widzenia, głaskanie to coś absolutnie przyjemnego. Psy kochają być głaskane i niektóre koty także. Ale kocie zachowania, nawet dla kocich specjalistów, behawiorystów, lekarzy weterynarii i hodowców. Na podstawie wielu analiz i obserwacji, zaczęto formować pewne wioski, dlaczego, gdy my chcemy czule głaskać kota, od zmienia się w agresora, który wbija zęby i pazury w nasze dłonie, by od razu uciec.
Jednorazowy wybryk, to jeszcze nie powód do stresu. Kot może mieć gorszy dzień, może go coś boleć, może nie mieć ochoty na czułości – tak, jak my. Warto to tłumaczyć zwłaszcza dzieciom. Problem zaczyna się pojawiać, gdy sytuacja się powtarza, a relacja człowiek-kot zaczyna się psuć.
Syndrom głaskanie-gryzienie uznawany jest za przejaw agresji z powodu irytacji. Kocie nastroje potrafią zmienić się w momentu, zwłaszcza, gdy ich spokój zostanie zagrożony. Nadmiar stymulacji dotykowej, to na ogół pierwszy symptom, czemu tak się dzieje. Głaskanie wcale nie kojarzy się dobrze, a wręcz przeciwnie: bodźce dotykowe przeradzają się w bodźce bólowe. Głaskanie jest nieprzyjemne.
Na ogół niechęć do dalszego głaskania, kot sygnalizuje. Czasem jednak sygnał ten nie jest przez nas odbierany, nie zauważamy go lub bagatelizujemy.
Faza grożenia może polegać na:
- napinaniu mięśni
- rozszerzaniu źrenic
- cofnięciu uszu
- drganiu końcówki ogona
- syczeniu
- prychaniu.
Gwałtowne reakcje mogą mieć też inne przyczyny. Jedną z nich jest niska tolerancja na dotyk, która została wywołana w okresie socjalizacji (2-8 tydzień życia). Jeśli koty w tym czasie mają lepszy kontakt z ludźmi, częściej są głaskane, brane na kolana, to są w życiu dorosłym bardziej otwarte na pieszczoty i zabawy, w tym na dłuższe głaskanie. W innym wypadku, dla kotów tego rodzaju pieszczoty są źródłem stresu i strachu.
Koty to także zwierzaki, które uwielbiają mieć wszystko pod kontrolą. Dlatego, gdy tracą czujność, nawet jeśli to dzieje się w czasie relaksu, to potrafią zaatakować. Większość mruczków nie przepada za tym, gdy ktoś dotyka ich brzucha, tylnych partii ciała, okolic ogona. U zwierzaków cierpiących z powodu chorób układu ruchu (np. choroby zwyrodnieniowej stawów) niewłaściwy dotyk może nasilić dolegliwości i prowokować do gryzienia w trakcie głaskania. Problemem może być też długa sierść, która się elektryzuje.
By uchronić kota i siebie przy okazji, przed atakami podczas głaskania, warto:
- przerywać, jednak nie robić tego gwałtownie, gdy pojawią się symptomy
- spróbować odwrócić uwagę, np. poruszając zabawką lub rzucając przysmak
- szacować czas na spokojne głaskanie.
Musimy być cierpliwi i ćwiczyć, bez zbędnego stresu, gwałtownych reakcji, krzyku i niepokoju. Sesje głaskania przeplatajmy z jedzeniem smaczków lub zabawą. Głaskajmy kota krótkimi i delikatnymi ruchami tam, gdzie lubi. Miejsca te, to zwykle okolice policzków, pod brodą i między uszami.